Najlepsze aplikacje do edycji zdjęć

Obecnie w Google Play jest mnóstwo aplikacji do edycji zdjęć. Większość z nich jest po prostu do niczego - same nudne, gotowe filtry i zero kontroli nad finalnym efektem zdjęcia - mało tego, te darmowe z reguły wciskają nam chamsko gdzieś w rogu swoje logo, co nie wygląda dobrze.

Jak więc zamienić swój smartphone w małego, kieszonkowego Photoshopa?

Niestety nie ma jednej idealnej aplikacji, dlatego w moim telefonie mam trzy, które bardzo dobrze się uzupełniają: Pixlr, Snapseed, Camera360.

Pixlr

To bardzo fajna, darmowa aplikacja, w której można zdziałać cuda. Przy włączaniu wita nas jedno z kilku ładnych, przyjemnych dla oka zdjęć (zmieniają się), a na wstępnie mamy do wyboru trzy opcje od których chcemy zacząć: nowe zdjęcie, wybór zdjęcia z galerii, kolaż.

Po dokonaniu wyboru zdjęcia, które ma zostać poprawione wygląd aplikacji jest bardzo prosty. Pod zdjęciem zastało umieszczonych pięć ikonek: a) narzędzia, b) pędzle, c) efekty (filtry), nakładki (np. zadrapania, flary), stylizacje, d) ramki i naklejki (stickersy), e) tekst.

a) Narzędzi jest sporo, bo aż dwanaście, dzięki którym poprawimy ogólny wygląd zdjęcia. Ikonki są na tyle czytelne, że nawet bez znajomości j. angielskiego wiadomo o co chodzi. I tak m.in. wykadrujesz tutaj zdjęcie, wyprostujesz i obrócisz je w dowolną stronę (rotate), nawet możesz nałożyć zdjęcia na siebie (double exposure). Automatycznie dopasujesz kolorystykę zdjęcia oraz kontrast, wyostrzysz, rozmyjesz, itp. Jednak ciekawą opcją jest "plasterek" - heal - dzięki któremu usuniesz niedoskonałości cery na swoim selfie lub ogóle zabrudzenia. Jak na darmową aplikację jest to rewelacyjne narzędzie, które na dodatek świetnie działa.

b) Pędzlami możesz rozjaśnić lub przyciemnić wybrane obszary zdjęcia (brighten, darken). Doodle, to nic innego jak rysowanie po zdjęciu. Natomiast pixelate to kolejna świetna rzecz, dzięki której w szybki i łatwy sposób można zapikselować komuś twarz, albo logo.

c) Efekty (filtry), nakładki (np. zadrapania, flary), stylizacje

d) Ramki i naklejki (stickersy)

e) Pixlr oferuje także możliwość umieszczania napisów na zdjęciach. Do dyspozycji jest dosyć duża baza fontów, które trzeba pobrać jednorazowo klikając na nie. Tekst może mieć dowolny kolor, rozmiar i położenie, można również ustawić jego przezroczystość, co też jest bardzo przydatne, kiedy chcemy zrobić napis wodny.

Snapseed

Snapseed jest spolszczony i nastawiony głównie na edycje zdjęć. Tutaj nie dodasz napisu i nie zapikselujesz pewnych elementów zdjęcia, za to pięknie możesz wyciągnąć kolory, kontrast, cienie, itp.

Po załadowaniu zdjęcia z galerii wystarczy tapnąć na ikonkę z ołówkiem, wtedy zobaczysz, że aplikacja została podzielona na narzędzia i filtry. Nie zabrakło również samouczka:

Użytkowanie Snapseeda jest bardzo proste, każda edycja czy to dostosowania czy edycja filtru wygląda tak samo. Dla zmiany wartości wystarczy przesunąć palcem po ekranie z lewej do prawej lub z prawej do lewej. Aby zmienić narzędzia korekty, czyli np. zmienić z "jasność" na "kontrast" należy przesuwać z góry na dół lub z dołu do góry.

Ilość wprowadzonych zmian do zdjęcia jest oznaczona w prawym górnym rogu w kwadraciku, każdą nieudaną edycję można cofnąć klikając w menu obok kwadracika.

Camera360

To aparat i edytor w jednym. Używam go bardziej dla zabawy, natomiast przy robieniu selfie sprawdza się bardzo dobrze, a to dlatego, że po zrobieniu zdjęcia wygładza cerę. Aplikacja ma dużo przeróżnych filtrów i przezabawne stickersy - coś na zasadzie filtrów ze Snapchata. Stickersy są o tyle dobre, że tyle ile pojawi się głów w kadrze tyle dopasuje grafik wybranego stickersa. Grafiki nakładane na naszą twarz/głowę są ruchome i można nawet nagrać krótki filmik. Aplikacja jest cały czas rozbudowywana, dlatego dobrze ją aktualizować, gdyż z każdą aktualizacją przybywa kilka nowości.

Podsumowanie

Najczęściej używam Snapseed, który sprawdza się przy edycji zdjęć pejzażowych. Dzięki narzędziu selektywnie mogę wybrać i wyciągnąć każdą barwę, dzięki czemu zdjęcia stają się niezwykłe. Czasem korzystam z jego filtrów. Rzadziej korzystam z Pixlr, ale do tworzenia kolaży jest dobry, a narzędzie a właściwie pędzel heal jest niezwykle pomocny, gdy wyskoczy pryszcz na twarzy. Bardzo dobrze usuwa wszelkie niedoskonałości. Camera360 to czysta zabawa, ale również idealne selfie z piękne wygładzoną skórą. Natężenie wygładzania można zmieniać. Na początku wpisu pisałam o chamskim logo, niestety jest ono w Camera360 wtedy gdy zrobimy zdjęcie ze stickersem, ale jest małe, a zdjęcie zawsze można wykadrować 😉

Warto przetestować te trzy aplikacje i wybrać najlepszą, albo zostawić wszystkie trzy 😉 A Ty, z czego korzystasz?

---
Chcesz być na bieżąco z informacjami i nowymi wpisami?
Znajdziesz mnie na Facebooku, Instagramie i Twitterze.

Podziel się wpisem ze znajomymi...